Adam Stachowiak – polski wokalista, autor tekstów. Uczestnik siódmej edycji programu "The Voice of Poland". Popularność przyniósł mu przebój pt. "Mamo".

1. Już jako dziecko próbowałeś swoich sił w telewizji, jednak największy sukces w programach typu talent show udało Ci się zdobyć „The Voice of Poland”. Jak wspominasz tamten czas?

Rzeczywiście. Kiedy miałem 4 lata promowałem swoją debiutancką płytę z 12. autorskimi utworami zarejestrowanymi legalnie w Stowarzyszeniu Autorów ZAiKS - media zainteresowały się wtedy moją osobą. Kilka materiałów z tamtego okresu można dziś wyszukać m.in. na YouTube. Przez lata pracowałem z wieloma muzykami i kształciłem swój warsztat - zarówno wokalny jak i songwriterski, aby w 2016 roku dostać szansę zaprezentowania swojej twórczości w The Voice.

2. Jaka była najbardziej stresująca sytuacja podczas trwania programu?

Najbardziej stresujący jest sam moment przed występem. Dla jednych jest to naturalne jak przejście z pokoju do pokoju, dla innych jak skok na bungee. Ja zaliczam się do tej drugiej grupy.

3. Nad czym aktualnie pracujesz?

Pracuję nad klipem do kolejnego singla promującego moją drugą płytę. Płyta jest gotowa, najprawdopodobniej ukaże się do końca roku pod szyldem nowej wytwórni Sadowsky&Grabowski Music. Trwają negocjacje.

4. Wiemy, że przesłuchania do The Voice od Poland nie są łatwe. Jakie masz rady dla naszych użytkowników odnośnie przygotowań do castingów?

Moja jedyna rada to: zróbcie swoje najlepiej jak potraficie, bądźcie przygotowani, wykorzystajcie ten czas na promocję swojego wizerunku. Nie marnujcie cennych kilku minut na odśpiewanie piosenki. The Voice to zbyt wielka machina, żeby przechodzić obok niej obojętnie i nie zabrać niczego dla siebie.

5. Patrząc z perspektywy czasu warto było uczestniczyć w tak dużej medialnej produkcji?

Jest wiele innych dróg, ale ta z pewnością jest szybka i konkretna. Jeżeli mamy pewność, że potrafimy przyjąć na klatę popularność z dnia na dzień w wieku kilkunastu czy -dziestu lat to warto. Jeżeli natomiast kieruje Tobą egoizm i chęć bycia sławnym za wszelką cenę to lepiej buduj powoli, przyjmij kilka ciosów i wyjdź do ludzi kiedy będziesz na to gotowa/gotowy. Dobra muzyka zawsze się obroni, ale show-biznes jest brutalny i nie ma taryfy ulgowej dla nikogo.